wtorek, 21 sierpnia 2012

34. I love you, but stop be jealousy


No to muszę najpierw coś załatwić. Harry siedział sobie jak gdyby nigdy nic na leżaku na dworze. Miał splecione palce i patrzył w dal. Usiadłam obok na leżaku.
-Harry, przepraszam... Że tak wyszło, ale to pod wpływem impulsu. Możesz mi wybaczyć ?
-Nie potrafię się gniewać na ciebie tak długo. Zmartwiło mnie twoje zachowanie, poza tym jestem dorosły, nie obrażam się o byle co. 
-No to... W porządku. - rozłożyłam ramiona. Chłopak zrozumiał czego pragnę i mnie przytulił. Mocny uścisk, tego mi było trzeba - Ja... Ja idę się przebrać. 
-Okej. - rzucił nic nie znaczące słowo. Uśmiechnęłam się i poszłam do pokoju. Niestety zgubiłam gdzieś Nialla, po którym nie było ani widu ani słychu. Postanowiłam zostawić to bez komentarza. Otworzyłam szafę, a tam syf. No nic to, przebrałam te niedbałe ciuchy w to <klik> , pierwszy raz zaszalałam z różem i dałam sobie coś delikatnego. Włosy upięłam w kok, który później związałam blado-różową kokardką. 
-Nialler !! - zawołałam na cały dom. Nic, ale po chwili usłyszałam trzask na dole, dźwięk dochodził z salonu. O nie, już ja się z nimi rozprawię. Harry na pewno też brał w tym udział. Zeszłam pośpiesznym krokiem do pomieszczenia, tak szybko że jeszcze spódnica kotłowała mi się pod nogami. Niall i Harry siedzieli wyrywając sobie pilota na kanapie.
-Hej ! - krzyknęłam. Żadnej reakcji - Niall lody przyjechały ! - przestali. To właściwie Nialler pierwszy przestał. Gdy na mnie spojrzał szczęka mu "opadła" i to nie wiem nawet z jakiego powodu. Czy ja wyglądałam nie wiadomo jak ? Raczej zwyczajnie. 
-Jaką ja mam piękną dziewczynę. - powiedział. Siedział na oparciu kanapy, ale gdy puściłam mu oczko, a moje sztuczne rzęsy zatrzepotały niczym skrzydełka motyla,  spadł prosto na mięciutką wykładzinę. Zachichotałam pod nosem i go podniosłam. 
-Bez przesady, wyglądam zwyczajnie.
-Niezwykle !! - dodał Harry. 
-No chyba ty.
-To że ja to wiem. Jesteś naprawdę niesamowita. 
-Nie, ja jestem fantastyczna. - uśmiechnęłam się. Niestety, to był tylko namierzony żart z mojej strony.
-Nie zaprzeczę ! - zawołał Niall, gdy się już otrząsnął - Bije od ciebie blask piękna ! Weźcie dajcie okulary przeciwsłoneczne, bo mi oczy wypali od tego blasku. - blondas zaczął zachowywać się jak jakiś niewidomy. Myślałam że z niego poleję. 
-Sikam w gacie. - burknęłam - To był sarkazm. A o oto moja reakcja

Wyglądała ona tak, z tego powodu że po raz pierwszy udało mi się nie spieprzyć tego co chciałam powiedzieć. Akurat obok leżał mój lap, więc otworzyłam go by sprawdzić Twittera. Ostatnio follownęłam do tego z The Wanted, Jaya McGuinessa. Wtem myślałam że się posikam w majtki (z tego tytułu że akurat spodnie nie miałam). On do mnie zatweetował !! O em dżi. Przeczytałam i się uśmiechnęłam, miałam ochotę skakać, tańczyć, śpiewać i nie wiem co jeszcze ! Jesteście ciekawi co napisał ? Hm... Dla tych zainteresowanych, zacytuję: @Jay McGuiness Droga Aniko (wiecie czemu, więc nie będę tłumaczyć), przepraszam że nie zatweetowałem, ale miałem dużo na głowie, ogólnie czasem trudno jest uszczęśliwić wszystkich fanów, ale skoro już znalazłem czas postanowiłem odpisać. Widziałem twoje zdjęcia i uważam że jesteś piękna i seksowna. W dodatku twój śpiew, głos jest taki delikatny, niczym skrzydła motyla. Zachwyciłaś mnie. Jeśli masz już dość tego swojego chłopaka Nialla Horana, to jestem wolny". O Boże, Boże !! Zaczęłam prawie piszczeć, ale się wstrzymałam. Schowałam twarz w poduszkę i się poryczałam ze szczęścia. Jay powiedział że jestem piękna i seksowna !! Jeej, w dodatku że ślicznie śpiewam. Uff... Chyba muszę trochę się wstrzymać, bo wyglądam na idiotkę, nie przepraszam wniebowziętą idiotkę ! Stanęłam na łóżku i podparłam się o plecy Nialla żeby się nie wywalić jak będę skakać. 
-Z czego ty tak zacieszasz ? - spytał Harry. 
-On do mnie tweetnął !! So close ! 
-Kto ? - Niall ożył od razu.
-Jay McGuiness !  Powiedział mi że jestem piękna i seksowna, w dodatku że ślicznie śpiewam ! Wyobrażasz sobie ?
Nialler zmarszczył brwi i spoglądnął na laptop jakiś zasmucony. O co mu może znów chodzić ? Hm... Wzięłam swój lap i znów czytam co napisał. No co on chce ? Przecież on nic takiego nie powiedział.
-O nie ! Tylko ja mogę tak do ciebie mówić ! Jesteś moja, nie chcę się tobą dzielić. Czekałem na taką dziewczynę od zawsze, nie może tak po prostu przyjść i mi ciebie zabrać. Będę o ciebie walczył. - powiedział stanowczo. 
-Niall, kochanie ? - uśmiechnęłam się - Ale Czy ty jesteś... No wiesz... Zazdrosny ? 
-Co ? Oczywiście że nie jestem zazdrosny, ja po prostu... Nie lubię kiedy ktoś kradnie mi ciebie. Zwłaszcza jeśli ktoś jest Jayem McGuinessem i chce moją dziewczynę !
-Fuck yea ! Jesteś zazdrosny. - zaśmiałam się. 
-Nie, nie jestem. - zaczął się bronić.
-Właśnie że tak. - powiedziałam równocześnie z Harrym. Nie dawaliśmy za wygraną. 
-Świetnie, tak ! Jestem zazdrosny, zadowolona ? - mówi patrząc w podłogę. 
-Ale dlaczego ? - spytałam niepewnie.
-Bo... No wiesz, on powiedział że jesteś seksowna i w ogóle... Ja po prostu... Nie czuję się dobrze gdy ktoś tak do ciebie mówi. Tylko ja mogę tak cię nazywać. Czekałem na ciebie od dłuższego czasu! Czekałem tak długo aby znaleźć wreszcie swoją księżniczkę i teraz, znalazłem cię. Nie chcę cię stracić, nie chcę żebyś mnie zostawiła. Jesteś moim życiem, moim sercem... A ja... Nie mogę żyć bez mojego serca. - powiedział. Mała łezka spłynęła po jego policzku. 
-Niall - powiedziałam cicho - Ty zawsze będziesz dla mnie tym jedynym. Ale on nie jest moją sympatią, tylko kimś... W sumie mało ważnym dla mnie, po prostu kiedyś byli moimi idolami i pomyślałam że do niego napiszę, a wiesz... Później poznałam One Direction i mniej ich lubiłam. Ale ty jesteś dziesięć, nie przepraszam poprawka trylion razy lepszy od niego. Jesteś zabawny, słodki, uroczy, opiekuńczy i nie zamieniłabym cię nawet na sto Jayów McGuinessów. Nigdy nie stracisz mnie, nie mam zamiaru cię zostawiać, wypluj nawet te słowa. Nigdy tego nie zrobię. Kiedykolwiek, nie mogę cię zostawić. Ale jeśli już będę musiała to pamiętaj że się uduszę, bo bez mojego powietrza którym jesteś nie da się oddychać. Kiedyś i tak mnie stracisz, pójdę do nieba, ale jeśli umrzemy razem, to będziemy żyć już na zawsze razem, rozumiesz ? Poza tym, na razie żyjemy  i nikt nie jest w stanie mi ciebie odebrać. Zresztą, jestem trochę ładna, sam tak mówisz, więc nie wińmy go że to zauważył co nie ? 
-Haha, ty jesteś bardzo ładna i... Gorąca ! Kocham cię tak bardzo ! - powiedział i pocałował mnie w policzek - ale możesz... Powiedzieć mu że nie jesteś zainteresowana czy coś, proszę ? - zrobił minę smutnego pieska. Był tak słodki że nie mogłam odmówić. 
Zrobiłam co chciał bez słowa. 
-Niall, sprawdź proszę Twittera w swoim fonku. - poprosiłam uśmiechając się znacząco do Harrego. Chłopak wyjął telefon i zaczął czytać na głos - @Jay McGuiness Jesteś niegrzeczny ! @NiallOfficial Jesteś najlepszą rzeczą, która mi się kiedykolwiek przydarzyła. Nie zapomnę cię ! Pamiętaj że kocham cię bardziej niż whenever. Tak więc dzięki Jay, ale nie skorzystam! - na twarzy Nialla pojawił się nagle wielki banan. 
-Kocham cię tak mocno, że gdybym miał cię stracić, zabiłbym się. 
-Nie mów tak, ale pamiętaj, jeśli umrę bądź dobry dla swojej następnej dziewczyny.
-Nie będzie następnej. 
-Oj będzie. - powiedział Harry - Widome, że będzie. 
-Nie będzie. - zaprzeczał Niall - Ona nie umrze.
-Dziękuję że tak mówisz. - przytuliłam go najmocniej jak mogłam.


__________________________________________
Jezu... Nie wiem jak ten rozdział, ale... Nevermind. Mówcie co chcecie, wg mnie jest masakra. 


6 komentarzy:

  1. Liczyłam na coś lepszego, ale jest dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest świetny . oby tak dalej ! ♥ :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ej jest idealnie. I nawet ta rozmowa mi się u ciebie bardziej podoba ;)
    Oj tak ;*


    http://imaginy-one-direction-polska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Daj koma, odwdzięczę się ♥